Jesteś na: Aktualności /

Państwo nie buduje zaufania obywateli

W trwającej od wiosny debacie dotyczącej zmian w systemie OFE pomijany jest istotny wątek. Chodzi o kwestię budowania zaufania obywateli do państwa. Państwa stabilnego, przewidującego, realizującego w strategicznych obszarach długookresową politykę.

Podstawą racjonalnie działających systemów emerytalnych jest ich stabilność oraz długi horyzont czasowy. Jak to wygląda w Polsce możemy się przekonać właśnie na przykładzie OFE. Czy obywatel może wierzyć w logikę działania państwa, które gruntownie modyfikuje system emerytalny wprowadzając jego trójfilarowość aby osiągnąć określone cele a po 14 latach działania tego systemu i poniesieniu kosztów związanych z jego funkcjonowaniem liczonych w miliardach złotych mówi obywatelom, przepraszamy to była pomyłka?

Studentów ekonomii uczy się, że jest to nauka, w której nie funkcjonuje eksperyment jako metoda badawcza. Wychodzi jednak na to, że państwo polskie nie uznaje tej reguły i empirycznie sprawdza różnego rodzaju koncepcje na własnych obywatelach, ich portfelach i ich zabezpieczeniu na starość.

Konstrukcja trójfilarowego systemu emerytalnego miała być odpowiedzią na wyzwania demograficzne i ekonomiczne uniemożliwiające funkcjonowanie rozwiązania opartego wyłącznie o zasadę solidarności pokoleń w długim horyzoncie czasowym.

Miała ona na celu na zminimalizowanie wpływu tzw. luki międzypokoleniowej oraz zwiększenie stabilności i wypłacalności publicznych ubezpieczeń społecznych poprzez ograniczanie jego zobowiązań. Czy można więc domniemywać, że te zagrożenia przestały być ważne? Czy w ostatnim czasie poprawiły się perspektywy demograficzne Polski? A może zlikwidowano uprzywilejowanie niektórych grup społecznych i ograniczono przyszłe zobowiązania?

Cała ta sprawa bardzo czytelnie narusza jeden z fundamentów każdego systemu emerytalnego jakim jest długookresowa stabilność i nieunikanie bieżącym koniunkturom zarówno ekonomicznym jak i politycznym. Niezależnie od tego czy uznamy, że błędem było wprowadzenie OFE czy też planowane zmniejszenie ich roli, nie można się oprzeć wrażeniu, że państwo polskie w tak ważnej sprawie jak system emerytalny błądzi po omacku.